Czarny pas -marzenie i piętno
Każdy z nas otrzymał jakieś życzenia. Każdy z nas jakieś życzenia złożył.
Ja dostałem kilka razy życzenie od rodziny o nawet od trenera: życzę Ci czarnego pasa.
Nie ukrywam, że marzę o tym bardzo, ale nie myślę o nim stale.
Docierają do mnie takie filozoficzne rozważania.
Niebawem, gdy dojdę do siebie po zabiegu, będę zdawać na 5 cup w taekwondo.
Jestem gdzieś w połowie drabiny stopni w taekwondo.
Biały to 10 cup, a czerwony z czarną belką to 1 cup.
Potem jest egzamin mistrzowski na czarny pas- 1 DAN
Im bardziej myślę o tym że się do tego zbliżam to bardziej się tego boję ponieważ:
– nie wiem czy kiedykolwiek będę gotowy na to by go nosić
– czarnym pasem się stajesz i to obowiązek
– czuję respekt
Gdy tak patrzę na innych, na czarne pasy myślę o tym że nawet jeśli będę umieć na wymogi to i tak nie wiem czy powinienem na niego zdawać.
Obserwuje kolegów z czarnym pasem i widzę że to jest styl życia i pewien obowiązek.
Czarny pas dla mnie jest czymś do czego dążę ale chyba powinienem traktować go jako nowy biały.
Traktuje to jako drogę lecz czy ona się wtedy skończy z tym pasem?
Wątpię
PS: myślę że jeszcze musi minąć trochę czasu i wszytsko wydarzyć się po kolei żeby faktycznie zobaczyć gdzie jestem na osi.
Czarny pas czarnemu pasowi nie równy

#tuji#lukaszbekas#kravmaga#combat#kravmagachampionchip




